Vmware Player i Server na nowszym kernelu

Sunday, 30 May, 2010, autor: Rafał

Trochę z przyzwyczajenia, a trochę z lenistwa, nadal korzystam z rozwiązań vmware do wirtualizacji. Ostatnio niejako z przymusu powoli przerzucam się na Vmware Server 2. Próbowałem i czasami próbuję virtualbox i robię przymiarkę do XEN, ale póki co vmware mnie nie zawiódł więc nie mam specjalnie motywacji do zmian. Jedynym minusem jest to, że vmware nie nadąża za rozwojem kernela linuksa i dlatego należy zachować maksymalną ostrożność, jeśli się będzie aktualizowało jądro. Bez odpowiednich sztuczek na nowszym jądrze nie podziałamy. Przeczytaj całość »

Shadow Warrior, czyli ‘Who wants some Wang?’

Monday, 5 April, 2010, autor: Rafał

Dwa lata temu opisywałem grę Duke 3D. Jeżeli ktoś zna tę grę, to pewnie też słyszał o Shadow Warrior, która to oparta jest na tym samym silniku. Sceneria nieco inna, bo bohaterem Shadow Warrior jest tajemniczy Lo Wang, którego główną bronią jest samurajski miecz (choć nie tylko). Gra była dostępna dla systemu DOS i z czasem została zapomniana przez zwolenników gier. Zaraz po tym jak znalazłem w sieci odświeżone Duke 3D w wersji HRP (High Resolution Pack) zacząłem poszukiwać Shadow Warrior. Nie było łatwo. Dotarłem do kodów źródłowych i nawet coś tam skompilowałem w OpenSuse, ale nie do końca chciało to działać tak jak bym sobie życzył. Utrudnieniem była architektura 64 bitowa z której korzystam. W żadnych repozytoriach nie mogłem znaleźć skompilowanej wersji…aż tu nagle dotarłem do działającej wersji paczki RPM. Jest to bodajże ostatnia wydana wersja (z poprawkami). Ponieważ korzystam z Ubuntu, dlatego pierwsze co zrobiłem to przekonwertowałem RPM an DEB. I wszystko zadziałało jak powinno. Przeczytaj całość »

Firefox i jego dodatki

Saturday, 3 April, 2010, autor: Rafał

Być może część osób (która wcześniej tego  nie zrobiła), po wykryciu ostatnich dziur w IE rozważyła wypróbowanie alternatywnej przeglądarki jaką jest Firefox. Nieuczciwym byłoby stwierdzić, że jest to przeglądarka bez wad (i dziur, choć pewnie nie tak spektakularnych jak w IE), ale posiada tak wiele zalet, że moim zdaniem nadal powinna wypierać Internet Explorer (choć pojawił się też nowy konkurent jakim jest Chrome). Stosunkowo duży udział dziurawej i przestarzałej IE6 nie powinien dziwić, bo wynika on z faktu że wiele dużych firm nadal wspiera tylko IE6. Jest to najczęściej spowodowane tym, że nie wszystkie narzędzia dostępne przez WWW są kompatybilne z innymi przeglądarkami (dlatego firmy które wybrały takie narzędzia same teraz płacą cenę). Sam z takich narzędzi w pracy korzystam. Ich dostępność przez WWW jest czysto abstrakcyjna, bo po głębszej analizie okazuje się że chodzi tylko o IE i to najczęściej w wersji 6. No ale nie o tym ten wpis.

O ile co do szybkości uruchamiania Firefox nadal można mieć zastrzeżenia (szczególnie w porównaniu z Chrome), to jednego nie można przeglądarce Firefox odmówić: bardzo bogatego zestawu dodatków. To właśnie one powodują, że Firefox cieszy się takim powodzeniem. Jest to też jeden z powodów dla których sam korzystam z Firefoxa, a nie Opery czy Chrome. Co ciekawe nie wszyscy użytkownicy Firefoxa są świadomi tego jak wiele dodatków mają do dyspozycji. Czasami nie bardzo wiadomo czego szukać, dlatego postanowiłem zebrać w jednym wpisie dodatki, z których sam korzystam. Aby je zainstalować wystarczy odwiedzić strony, do których odsysłam w tekście. Przeczytaj całość »

Emei Shan, czyli święta góra taoistów i buddystów

Wednesday, 24 March, 2010, autor: Rafał

Opisywałem już świętą górę taoistów Wudang Shan, więc nie może też zabraknąć kolejnej świętej góry, która bliższa jest buddystom (choć uważa się ją też za górę taoistyczną). Nie brak tu też akcentów związanych ze sztukami walki, co było jednym z powodów jaki mnie w ten rejon przyciągnął. Style z Emei Shan są równie znane jak te z Wudang. Zainteresowanych tematem odsyłam do książki Sifu Janusza Szymankiewicza “Kung Fu. Ilustrowana historia sztuk walki“, w której to stylom z Emei Shan (jak np. Emei Pai) poświęcony jest osobny rozdział.

Znaczenie słowa “shan” już podawałem. Słowo “emei” oznacza “brwi pięknej kobiety”, co ma oddawać kształt i piękno tych gór. Podobnie jak w Wudang, samo słowo Emei Shan nie odnosi się do jednego szczytu, ale raczej pasma. Najważniejszy jest tu tzw. Złoty szczyt (Golden Summit) o wysokości 3099 metrów n.p.m. Ze szczytu widoczna jest piękna panorama z urwiska o wysokości 1000 metrów, które ma swoją mroczną historię. Rzucali się w nie przybywający na górę pielgrzymi. Rejon Emei Shan przyciąga nie tylko turystów, ale przede wszystkim pielgrzymów Na szczycie wznosi się przepiękny posąg poświęcony bodhisattwie Puxianowi. Podobno zdobył on ten szczyt na grzbiecie białego słonia (znalazłem w internecie  źródła które podają, że miał sześć trąb, ale to pomyłka, bo chodzi o ciosy słonia. Tak też jest przedstawiany słoń na Emei Shan. Autorzy podający historię z trąbami najwyraźniej na górze nie byli). Motyw słonia widoczny jest w wielu miejscach. Wchodząc do góry przechodzi się też obok Stawu Kąpieli Słonia, w której to Puxian miał się zatrzymać i umyć słonia. Przeczytaj całość »

Handbrake, czyli o konwersji DVD do MP4

Tuesday, 23 March, 2010, autor: Rafał

Wcześniej korzystałem ze skryptu AVI2Ipod, który był zadowalający w zakresie przerabiania prostych filmów AVI. Ponieważ czasami istnieje konieczność bezpośredniego konwertowania filmu z płyty DVD na MP4, zacząłem się rozglądać na innymi narzędziami. W ten sposób natrafiłem na HandBrake. Całkiem przyjazne GUI pozwalające na szybkie przerobienie DVD na format MP4 i MKV. Chociaż swój wpis adresuję tylko do użytkowników Linuksa, to HandBrake jest multisystemowy i na Windows też działa. Przeczytaj całość »