Luty 26th, 2012 by Rafał
Film „Wysocki. Dziękuję, że żyję” (2011), który dzisiaj opiszę należy do kategorii filmów, które oglądałbym niezależnie od tego jakie recenzje by wcześniej uzyskał. Dlatego pewnie nie jestem osobą, która powinna zachęcać do jego obejrzenia (z uwagi na możliwy brak obiektywizmu). Dla mnie ten film jest dlatego szczególny, że opowiada fragment życia Wołodii (Włodzimierz Wysocki), który jest moim ulubionym bardem (i Jacek Kaczmarski choć też go niezwykle lubię, to jednak zajmuje u mnie drugie miejsce w tej kategorii muzyki). Muzyka wysockiego oddziaływała na miliony osób i znana była poza granicami ówczesnego Związku Radzieckiego. Nie jest to łatwe w tej kategorii muzyki, ponieważ bariera językowa (o ile ktoś nie rozumie rosyjskiego) może być zbyt duża. Jacek Kaczmarski nigdy nie ukrywał, że jego główną inspiracją były piosenki Wysockiego. W Polsce Wysocki miał wielu swoich fanów, a także przyjaciół i znajomych (jak na przykład Jerzy Hoffman i Daniel Olbrychski ). Read the rest of this entry »
Luty 13th, 2012 by Rafał
Chociaż ponad pół roku temu zapowiedziałem, że więcej technicznych opisów nie będzie, to jednak zdecydowałem że mniej lub bardziej regularnie coś napiszę. Między innymi dlatego, że nadal dużo osób trafia na moją stronę poszukując informacji o Linuksie. Własna strona jest idealną platformą na podzielenie się informacjami z innymi użytkownikami internetu. Są co prawda fora tematyczne, ale własna strona daje większą swobodę. Dlatego pojawiła się obok nowa kategoria „Linux” i pierwszy od dawna wpis na tematy techniczne. Co jakiś czas niektóre tematy trafią do archiwum.
Przejdźmy jednak do meritum. Ponieważ w pracy korzystam niekiedy z Linuxa, to czasami pojawia się konieczność uruchomienia pewnych programów w Windows. Idealnym wręcz rozwiązaniem jest praca z wirtualną maszyną. Dlatego korzystam tu z rozwiązań firmy Vmware o czym pisałem nie raz. Wszystko działa wręcz idealnie. Przydzielam wirtualnej maszynie tyle pamięci i innych zasobów ile jest konieczne. Read the rest of this entry »
Tags:
vmware
Listopad 27th, 2011 by Rafał
W swoim poprzednim wpisie na temat tegorocznego wyjazdu do Indii, wspomniałem przełęcz Indrahar (4350m), która jest najczęściej odwiedzaną przełęczą w okolicach Dharamsali (czy też McLeod Ganj, które stało się bardziej popularne). Zanim do niej dotarliśmy warto wspomnieć krótki epizod związany z próbą przejścia z doliny rzeki Chandra-Bhaga w stronę doliny Chamba (przełęcz Indrahar też dochodzi do tej doliny, ale od południowej strony). Read the rest of this entry »
Listopad 12th, 2011 by Rafał
Wiele czasu nie minęło od czasu mojego ostatniego pobytu w Indiach, a ja znowu się tam wybrałem. Najwidoczniej hasło Incredible India działa swoją pełną mocą. Jest część tego niesamowitego kraju, która na każdego amatora wypraw górskich działa jak magnes. Są nim Himalaje Indyjskie dające nieporównywalnie więcej możliwości niż nasze góry. I nie chodzi przy tym o wysokość tych gór, ale o swobodę poruszania jaką mamy w Indiach. Sam opis gór zostawię na osobny wpis,a na razie skoncentruję się na krótkim opisie całego wyjazdu. Read the rest of this entry »
Wrzesień 22nd, 2011 by Rafał
Żyjemy w takiej części świata (lub Europy jak ktoś woli), w której widok „zapijaczonej mordy” bynajmniej nie jest niczym szczególnym. Współbratymcy (lub jak powiedziała by młodzież – ziomki) mogą się ze zrozumieniem uśmiechnąć, mogą zignorować, ale prawie na pewno nie spojrzą z taką dezaprobatą jak na tzw. „ćpuna”. No bo jak sobie chłopaki „pogarują” trochę, to znaczy że „swoje chłopy”. W końcu człowiek nie wielbłąd i pić musi. A jak ktoś się rozweseli „ziołem” (czyli marihuaną), to automatycznie przez większą część naszego społeczeństwa traktowany jest jak „ćpun” i nasuwają się skojarzenia z leżącymi po bramach narkomanami, których ręce są sine od nakłuć igłami. A przecież nawet jeden z byłych amerykańskich prezydentów ponoć palił, ale jak ironicznie stwierdził Kazik (w piosence „12 groszy”) się nie zaciągał. Read the rest of this entry »