Ameryka Sklepy monopolowe w Pensylwanii

0 Comments

Czy ktoś z was pamięta sklepy „Monopolowe” z lat PRL-u? A piosenkę Shakin Dudiego, który śpiewał „Już za pięć minut trzynasta…” ? Pod względem sposobu sprzedaży alkoholu były to niezapomniane lata. Myślałem, że takie wynalazki jak kontrolowana przez Państwo sprzedaż alkoholu jest przeżytkiem przeszłości, a tu proszę. Trzeba mi było pomieszkać w USA, aby doświadczyć tego, co działo się w latach PRL-u. Red Horse W Pensylwanii, w której mieszkałem, nie ma czegoś takiego jak wolna sprzedaż alkoholu. Wódkę lub wino musimy kupować w osobnych sklepach zwanych „Wine & Spirits”. Nie są to sklepy prywatne. O nie! Spożycie alkoholu kontrolowane jest tam przez władze stanowe. W sklepie spożywczym nie kupimy nawet butelki piwa. Żeby było ciekawiej piwa nie kupimy też w sklepach „Wine & Spirits”. Po piwo musimy się udać do jeszcze innego sklepu, który sprzedaje piwa w paczkach po co najmniej 12 sztuk (z reguły po 24). Różnica z „Wine & Spirits” jest też taka, że tego rodzaju sklepy są prywatne.

Prawda, że niewiarygodne ? Też bym nie uwierzył zanim się sam nie przekonałem co to może oznaczać w praktyce. Najciekawiej było w sylwestra 2006 roku. Pech chciał, że była to niedziela, a sklepy z alkoholem są w niedzielę zamknięte . Któż przyzwyczajony do normalnej sprzedaży alkoholu by się nad tym zastanawiał? Niestety przyszło mi zapłacić za zostawienie zakupu alkoholu na ostatnią chwilę. Na sylwestra nie uświadczyłem nawet symbolicznej lampki szampana! I wcale nie żałowałem, że nie poszedłem do jakieś restauracji lub lokalnego klubu. Dlaczego? Dlatego, że nawet tam władze stanowe dbają o prowadzenie się obywateli. Znajomi mieszkający dłużej w Pensylwanii powiedzieli mi, że w Sylwestra nie wolno sprzedawać ani podawać alkoholu po godzinie 12 w nocy (oczywiście tego typu przepisy są regulowane na poziomie każdego stanu, więc nie zdziwcie się jak w stanie do którego pojedziecie będzie inaczej).

Kiedy we wrześniu tego roku pojechałem odwiedzić miejscowość, w której urodził się mój dziadek – New Britain w stanie Connecticut – zauważyłem, że miejscowość ta jest w dużej mierze zamieszkana przez Polonię amerykańską. Część mieszkańców stanowi nowa fala emigracji, a część to osoby urodzone i wychowane w Ameryce. Zwiedzając miejscowość w oczy rzucił mi się znajomo wyglądający sklep – Monopolowy. Zdjęcie zamieszczam obok. Powiększcie je sobie klikając na nim, a zauważycie, że oferta z wystawy dotyczy głównie piwa. Do środka sklepu nie wchodziłem.

Dla tych, co chcą sobie zobaczyć jak kiedyś kupowało się wódkę i jak w Polsce kontrolowano jej sprzedaż, polecam krótki filmik:

Leave a Reply

*
To prove you're a person (not a spam script), type the security word shown in the picture. Click on the picture to hear an audio file of the word.
Click to hear an audio file of the anti-spam word