Analiza techniczna - Merchant of Venice
Ponieważ kiedyś grywałem trochę na giełdzie akcjami spółek oraz instrumentami pochodnymi, postanowiłem sprawdzić jaki wybór mają użytkownicy Linuksa, którzy potrzebują odpowiednich narzędzi do analizy technicznej. Przeszukałem nieco Internet i mój wybór padł na program Merchant of Venice. W repozytoriach OpenSUSE dużego wyboru nie miałem i traktuję to jako minus, choć może usprawiedliwieniem jest fakt, że są to programy dla dość wąskiego grona odbiorców.
Program Merchant of Venice zainstalowałem w wersji 0.71b.
Pierwszą cechą jaką powinien posiadać taki program jest umiejętność importowania aktualnych notowań. Jeżeli jest problem w tym zakresie, to wyklucza to jakąkolwiek przydatność takiego programu.
W programie Merchant of Venice mamy do dyspozycji dwie metody:
(1) połączenie z wirtryną typu finance.yahoo.com i pobranie przez program notowań danej spółki
(2) pobranie danych z plików . Mogą to być np. pliki programu Metastock. Program ten jest bezapelacyjnie programem ze ścisłej czołówki i większość (o ile nie wszystkie) biur maklerskich w Polsce udostępnia pliki z notowaniami dla tego programu.
Aby importować dane z Yahoo musimy znać symbol spółki (na obrazku powyżej jest to INTC, czyli Intel). W przypadku polskiego rynku metoda ta nie ma żadnego praktycznego zastosowania, bo Yahoo publikuje wyniki z rynku amerykańskiego. Dlatego postanowiłem wypróbować metodę odczytu danych z Metastock.
Pobrałem notowania giełdowe w formacie Metastocka ze strony bossa.pl i przetestowałem je. Niestety mimo kilku prób program cały czas wyrzucał błędy sugerujące zły format plików Metastock. Być może nastąpiła w międzyczasie jakaś zmiana formatu i program nowych formatów nie czyta.
Nie wiem dlaczego autorzy programu nie przewidzieli metody importu z plików tekstowych (np. CSV). Jest to metoda dość prosta do zaimplementowania i niektóre strony udostępniają pliki w tym formacie (np. strona PARKIETu lub BOSSA.PL).
Choć nie udało mi się odczytać notowań polskich spółek do Merchant of Venice, mimo wszystko postanowiłem przyjrzeć się jaką funkcjonalność oferuje program.
Po zaimportowaniu danych mamy możliwość przedstawienia ich w formie wykresu. Osobiście korzystam tylko z dwóch typów: wykres liniowy i wykres świecowy z preferencją w stronę wykresów świecowych. Merchant of Venice obsługuje oba typy. Na poniższym wykresie pokazany jest przykład wykresu liniowego z okienkiem konfiguracji wskaźnika MACD. Wskaźnik ten bada zbieżności i rozbieżności średnich ruchomych i jest bardzo popularny wśród inwestorów. Plusem programu jest to, że daje możliwość konfiguracji parametrów wskaźnika.
Kolejny wykres pokazuje jakiego rodzaju wskaźniki i wykresy mamy do dyspozycji.
Niestety lista możliwych wskaźników nie jest zbyt imponująca, co de facto sprowadza program Merchant of Venice do poziomu darmowych narzędzi online, które są coraz bardziej rozbudowane i spełniają podstawowe potrzeby amatorów analizy technicznej.
Pocieszający jest fakt, że program jest rozwijany. Pozwala to mieć nadzieję, że zaczną być dodawane nowe użyteczne funkcje i wskaźniki, oraz rozbudowana zostanie możliwość importu danych.
Tags: giełda




