W stolicy Nepalu - Kathmandu

Wednesday, June 18, 2008, autor: Rafał

Po opisaniu drogi z Delhi do Kathmandu, czas na napisanie kilku zdań o tym mieście. Kathmandu , będące stolicą Nepalu położone jest na wysokości około 1350 metrów n.p.m. Jest to jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie. Częściowo wynika to z faktu, że położone jest w dolinie i brak ujścia dla spalin powoduje smog. Drugim czynnikiem mającym znaczenie jest to, że część dróg i poboczy to ubita ziemia. Przejeżdżające samochody wzbijają tumany kurzu. Wiele osób używa opasek na twarzy przypominających mi czas histerii związanej z chorobą SARS. Ostatnim czynnikiem, jaki ma wpływ na zanieczyszczenie jest brak śmietników (tych ulicznych, jakie istnieją w krajach europejskich). Widok kupy rozkładających się na ulicy śmieci to coś normalnego. Poniżej zdjęcie rzeki oddzielającej Kathmandu od Patanu. Rzeka ta raczej przypomina wysypisko śmieci. Zdjęcie zrobiłem na głównym moście dzielącym te dwa miasta, więc nie jest to jakiś fragment rzeki na uboczu z dala od tłumu ludzi.

Rzeka przedzielająca Kathmandu i Patan

Dlaczego o tym piszę? Bo widok jaki zastałem miał wpływ na moje pierwsze wrażenie po dotarciu do Kathmandu. Spędziłem tu jeden dzień przed wyjściem w góry. Zaległości w zwiedzaniu zabytków nadrobiłem w ostatnich dniach pobytu w Nepalu. Za każdym razem zatrzymałem się w Thamel, które jest najbardziej urokliwą i turystyczną dzielnicą miasta. Po zmroku jest tam co prawda mniej bezpiecznie (tak przynajmniej słyszałem od miejscowych), ale mimo wszystko polecam tę okolicę, bo dużo się tam w ciągu dnia dzieje. Thamel pełne jest małych sklepików i restauracji.

Kathmandu w latach sześćdziesiątych było jednym z ulubionych miejsc wypraw hipisów. Niektórzy z dzisiejszych turystów mogą się z tym okresem kojarzyć. Już zanim wyjechałem do Nepalu słyszałem, że jego stolica może nieco przypominać Amsterdam. Chociaż haszysz i marihuana są tu oficjalnie zabronione, to z ich zakupem nie ma najmniejszego problemu. Wielu miejscowych widząc turystę bez skrępowania oferuje zakup czegoś do palenia. Myślę, że nadal część osób jedzie do Nepalu między innymi po to, aby się do woli napalić. Spotkałem wiele osób, które to robiły. Mieszkając w Kathmandu przez kilka dni, tuż przed powrotem do Delhi, moimi sąsiadami byli dwaj studenci z Izraela, którzy w zasadzie całe dnie popalali niewychodząc z hotelu.
Wróćmy jednak do zabytków i tego co czyni to miasto ciekawym. Jedną z głównych atrakcji jest świątynia buddyjska Swayambhunath zwana potocznie „świątynią małp” ze względu na liczne małpy włóczące się w okolicach góry, na której usytuowana jest główna część (stupa) świątyni. Jest ona wizytówką miasta i głównym miejscem, do którego wybierają się turyści. Koszt wejścia to 100 rupii (jeden dolar amerykański kosztował 67 rupii). Droga do świątyni jest okazją na mały spacer, bowiem dojście od Thamelu zajmuje około pół godziny. Poniżej trzy zdjęcia (po kliknięciu można je zobaczyć w powiększeniu).

Małpka dojadająca arbuza w świątynia Swayambhunath Świątynia Swayambhunath - zwana świątynią mapł Posągi Buddy w pobliżu świątyni Swayambhunath w Kathmandu

Kolejną atrakcją jest Durbar Square (słowo durbar oznacza pałac). Tworzą go trzy place połączone uliczkami i wypełnione całą masą świątyń. Są to głównie świątynie oddające cześć bóstwom hinduskim, bowiem większość mieszkańców Nepalu to hindusi. Buddyzm jest religią ludzi zamieszkujących góry, o czym napiszę przy okazji omawiania trasy górskiej. Świątynie znajdujące się na Durbar Square w pobliżu pałacu królewskiego stanowią wspaniały przegląd architektury Nawarów, którzy zamieszkują dolinę Kathmandu. Większość budynków pochodzi z 18 i 19 wieku, więc nie można powiedzieć aby były bardzo stare. Część została zniszczona podczas wielkiego trzęsienia ziemi w 1934 roku i odbudowana w nieco zmienionej formie. Wejście na teren placu jest płatne i kosztuje 200 rupii nepalskich (około trzech dolarów).

Kathmandu - Durbar Square

Kathmandu - Durbar Square

Kathmandu - Durbar Square

Ostatnią atrakcją, o której chcę wspomnieć jest bardzo duża stupa – Bodhnath (Boudha). Jest ona oddalona o około 6 km od centrum Thamelu, więc spacer jest wskazany dla osób które naprawdę to lubią (jest to okazja aby zobaczyć miasto). Stupy są swego rodzaju pomnikami, dlatego ich się nie zwiedza tylko ogląda. Jest to pomnik, tyle że nieco większych rozmiarów. Nie ma zgodności co do tego jak starą tradycję ma Bodhnath, ale niektórzy podają że pierwsza stupa wybudowana była po roku 600, kiedy to Songtsen Gampo przeszedł na buddyzm. Istniejąca obecnie stupa powstała prawdopodobnie około 14 wieku. Poniżej jedno ze zdjęć.

Kathmandu - stupa Bodhnath (Boudha)

Oczywiście opisane przeze mnie ciekawe miejsca, to jedynie część tego co można zobaczyć w Kathmandu. Same spacery uliczkami Thamelu są bardzo interesujące. Można zobaczyć wiele małych świątyń wielkości naszych przydrożnych kapliczek. Nie mniej ciekawe jest obserwowanie ludzi (o tym jeszcze napiszę) i życia ulicznego. Dla mnie na przykład zaskoczeniem był widok bydła przechadzającego się ulicami miasta. Widok krowy lub wołu zastawiającego drogę samochodom nie należy do rzadkości. Poniżej zdjęcie zrobione obok Bodhnath.

Kathmandu - widok bydła na ulicy nie należy do rzadkości

Wybierając się do Nepalu należy zarezerwować kilka dni na Kathmandu i najbliższą okolicę. Myślę, że rozsądnie jest przeznaczyć co najmniej cztery dni, przy czym jeden z nich na wyjazd do Bhaktapur, a drugi na wycieczkę do Patanu. W obu tych miejscowościach możemy zwiedzać Durbar Square podobny do tego w Kathmandu. W jednym z kolejnych wpisów postaram się je krótko opisać i pokazać kilka zdjęć.



 

 
Tags:
 



Zostaw komentarz


 


 


 


 

*
Wpisz słowo z obrazka. Kliknij na obrazku aby usłyszeć angielską wersję audio
Kliknij na obrazku aby usłyszeć angielską wersję audio