Azja, Podróże → Emei Shan, czyli święta góra taoistów i buddystów
Opisywałem już świętą górę taoistów Wudang Shan, więc nie może też zabraknąć kolejnej świętej góry, która bliższa jest buddystom (choć uważa się ją też za górę taoistyczną). Nie brak tu też akcentów związanych ze sztukami walki, co było jednym z powodów jaki mnie w ten rejon przyciągnął. Style z Emei Shan są równie znane jak te z Wudang. Zainteresowanych tematem odsyłam do książki Sifu Janusza Szymankiewicza „Kung Fu. Ilustrowana historia sztuk walki„, w której to stylom z Emei Shan (jak np. Emei Pai) poświęcony jest osobny rozdział.
Znaczenie słowa „shan” już podawałem. Słowo „emei” oznacza „brwi pięknej kobiety”, co ma oddawać kształt i piękno tych gór. Podobnie jak w Wudang, samo słowo Emei Shan nie odnosi się do jednego szczytu, ale raczej pasma. Najważniejszy jest tu tzw. Złoty szczyt (Golden Summit) o wysokości 3099 metrów n.p.m. Ze szczytu widoczna jest piękna panorama z urwiska o wysokości 1000 metrów, które ma swoją mroczną historię. Rzucali się w nie przybywający na górę pielgrzymi.
Na szczycie wznosi się przepiękny posąg poświęcony bodhisattwie Puxianowi. Podobno zdobył on ten szczyt na grzbiecie białego słonia (znalazłem w internecie źródła które podają, że miał sześć trąb, ale to pomyłka, bo chodzi o ciosy słonia. Tak też jest przedstawiany słoń na Emei Shan. Autorzy podający historię z trąbami najwyraźniej na górze nie byli). Motyw słonia widoczny jest w wielu miejscach. Wchodząc do góry przechodzi się też obok Stawu Kąpieli Słonia, w której to Puxian miał się zatrzymać i umyć słonia. (więcej…)