Archive for the ‘Ogólne’ Category

Ogólne Po co komu te zakazy i kto na tym zarabia?

0 Comments

Żyjemy w takiej części świata (lub Europy jak ktoś woli), w której widok „zapijaczonej mordy” bynajmniej nie jest niczym szczególnym. Współbratymcy  (lub jak powiedziała by młodzież – ziomki) mogą się ze zrozumieniem uśmiechnąć, mogą zignorować, ale prawie na pewno nie spojrzą z taką dezaprobatą jak na tzw. „ćpuna”. No bo jak sobie chłopaki „pogarują” trochę, to znaczy że „swoje chłopy”. W końcu człowiek nie wielbłąd i pić musi. A jak ktoś się rozweseli „ziołem” (czyli marihuaną), to automatycznie przez większą część naszego społeczeństwa traktowany jest jak „ćpun” i nasuwają się skojarzenia z leżącymi po bramach narkomanami, których ręce są sine od nakłuć igłami. A przecież nawet jeden z byłych amerykańskich prezydentów ponoć palił, ale jak ironicznie stwierdził Kazik (w piosence „12 groszy”) się nie zaciągał. (więcej…)

Azja, Ogólne, Podróże Kilka słów o jedzeniu

0 Comments

Wszyscy którzy mnie znają, wiedzą że bardzo lubię azjatyckie jedzenie i jak obiad w pracy to tylko u zaprzyjaźnionych Wietnamczyków. Żadne garmaże, żadne Sodexo i żadne „plastikowe” jedzenie ala MC’ Donald nie zastąpi dobrego jedzenia. Jeden z kolegów z pracy polemizował kiedyś na ten temat i parę razy odwiedził okoliczny bar z polską kuchnią. Skończyło się gdy się zatruł. A w barze wietnamskim do którego chodzę, to z tego co wiem nikomu jeszcze nic nie zaszkodziło. No dobrze! Zaraz znajdą się tacy, którzy przytoczą dziesiątki przykładów kiedy to zaszkodziła im np. kuchnia wietnamska. Albo napiszą coś w stylu: „a bo to wiadomo co oni tam gotują? Może koty?”. Fakt, kiedyś taka afera związana z wietnamskimi barami była w Warszawie. Ale nie o tym jest ten wpis. O gustach się nie dyskutuje, a więc skupmy się na temacie: azjatyckie jedzenie. Oczywiście na bazie tego co sam skosztowałem, a co jest znikomym ułamkiem (pewnie nawet nie promilem) tego co w Azji można zjeść. Pomyślałem sobie, że napiszę kilka słów o tym co jadłem i co mi bardzo smakowało, a dodatkowo zamieszczę filmy, które zrobiłem. W Azji do tej pory odwiedziłem cztery kraje: Malediwy, Nepal, Indie i Chiny. Opiszę ostatnie dwa, ponieważ kuchnia na Malediwach to typowe jedzenie dla turystów (na wyspie na której mieszkałem było przyrządzane przez francuskich kucharzy), a kuchnia w Nepalu jest zbliżona do tej w Indiach. No dobrze, mógłbym się rozpisywać na temat różnic regionalnych (wszakże w samym Junnanie są 24 nacje), ale nie czuje się na siłach wchodzić w takie detale. (więcej…)

Ogólne Pożegnanie z Palm Pre

0 Comments

„Z przykrością zawiadamiam, że w dnia tego a takiego, odszedł od nas Palm Pre…” Tak chyba należałoby zacząć pożegnanie rozwiązań Palm OS, które przez lata miały swoje rzesze fanów. Chyba że ktoś przejmie ten produkt i markę od firmy HP, która sama nie tak dawno go nabyła. Kiedy w grudniu zeszłego roku zostałem posiadaczem Palm Pre 2 wykorzystującego system WebOS, chciałem się na swojej stronie podzielić spostrzeżeniami i pierwszym zachwytem. Urządzenie, którego nigdy w Polsce nie oferowano i nadal się nie sprzedaje posiadało wówczas w Polsce niewiele osób. Tylko ci którzy mieli dostęp do wewnętrznych zakupów. Dlatego mogłem opisywać jego funkcjonalność zanim ktokolwiek inny mógłby to zrobić. Szczegóły dotyczące aktualizacji, wgrywania nowego oprogramowania itd. Myślałem, że z czasem produkt trafi do naszych operatorów. Początkowo telefon ten zrobił na mnie pozytywne wrażenie, ale kiedy zacząłem dostrzegać jego mankamenty mój entuzjazm malał. Ostatecznie doszedłem do punktu, w którym dużą część mojego opisu zajmowałyby wady. Dlatego zrezygnowałem (co niejako miało też związek z faktem, że o technice na swojej stronie nie chciałem już za dużo pisać). Teraz jest powód, aby o urządzeniu chociażby krótko wspomnieć. Nie na zasadzie dobijania leżącego i wymieniania jego wad, tylko bardziej jako kilka luźnych uwag dotyczących rozwijającego się rynku tabletów i smartfonów. (więcej…)

Ogólne Film ‘Yip Man’

6 Comments

Zdecydowanie mało uwagi poświęca się w Polsce filmom ze Wschodu. Choć jest u nas pod tym względem o niebo lepiej niż w USA, gdzie trudno w kinach zobaczyć coś innego niż amerykańskie filmy produkowane niczym na taśmie produkcyjnej. Często (choć nie zawsze) są to oklepane scenariusze, motywy i odgrzewanie starych kotletów (chociażby takich jak na przykład „Robin Hood”… ile jeszcze tych starych kotletów nam zaserwują?). Jak nie odgrzewany kotlet, to kolejny rekord dotyczący budżetu i dodatkowe bajery techniczne. Odejmując efekty 3D czym tak naprawdę może zachwycić taki „Avatar” będący historyjką dla nastolatków, którzy kiedyś dla odmiany oglądali filmy w stylu „Never ending story„. No ale nie o tym miałem pisać. Poza tym każdy ma swój gust i generalnie nie o arcydziełach kina chcę dziś napisać. Chciałem krótko opisać trzy filmy, które biorąc pod uwagę wykonanie zasługują na uwagę. Oczywiście jako dobry film rozrywkowy, bo nie mówimy tu o arcydziele z gatunku filmów Kurosawy.  W chwili gdy film „Yip Man” wchodził na ekrany (na świecie), największy polski portal filmowy – Filmweb nawet nie podawał skróconego opisu filmu, pomimo iż ponad tysiąc użytkowników serwisu dało mu wówczas średnią ocenę 8,7 (w chwili gdy piszę te słowa jest 8,2). To nie mało. Mimo to w Polsce film nie doczekał się premiery kinowej. Szkoda. Chcąc zapełnić tę lukę postanowiłem opisać krótko ten film i zachęcić do jego obejrzenia . Tym bardziej, że tematyka filmu jest mi dość bliska. Dodatkowo jest szczególna okazja, ponieważ w kioskach pojawiła się kolekcja filmów azjatyckich i wydawca serii zapowiada wydanie tego filmu na DVD w cenie kilkunastu złotych. Ma się on pojawić na dniach. Do tej pory w serii ukazały się „Wielki Szef”, „Król Smoków” i „Wojownicy Ninja. Tajemnica dwóch mieczy”. (więcej…)

Archiwum, Ogólne Z ogłoszeń parafialnych

2 Comments

W tym roku mija pięć lat od kiedy uruchomiłem pierwszą swoja stronę, oraz cztery od kiedy zakupiłem domenę drezek.info , dzięki czemu postała ta strona. W tym czasie większość wpisów jakie powstawały dotyczyły tematów technicznych (linux, trochę systemy SAP). Bywało że wpisy powstawały w miarę regularnie i w ciągu tych minionych lat z zakresu samych komputerów powstało nieco ponad sto wpisów, czyli około 25 na rok. Czy to mało, czy dużo? Przeliczając czas jaki poświęciłem myślę, że to sporo. Oczywiście jakość tych wpisów była czasami dobra a czasami gorsza (co poniekąd wynikało z pospiechu), ale mam nadzieję że znaleźli się tacy, którzy z chęcią je przeczytali. Wszystko jednak ma swój początek i koniec. Nie ! Strony nie likwiduję! Po prostu stwierdziłem, że należałoby nieco zmienić jej formę, a w praktyce zrezygnować z tematów dotyczących zagadnień technicznych. (więcej…)