Archive for the ‘Azja’ Category

Azja, Podróże Trekking w Ladakh

2 Comments

W zasadzie ten wpis powinien pojawić się przed opisem drogi powrotnej z Leh, ale nie ma to większego znaczenia ponieważ oba wpisy nie są ze sobą w żaden sposób połączone. Był już opis drogi do Leh, był opis Ladakh, więc został jeszcze krótki wpis na temat trasy trekkingowej jaką udało nam się przejść. Trasy krótkiej, ale ciekawej. W początkowych planach miał być trekking w Sikkim (wejście na przełęcz Goecha La z widokiem na trzeci najwyższy szczyt świata – Kanczendzonga), ale z pewnych względów zmieniliśmy plany i wybraliśmy się do Ladakh. Wyboru nie żałujemy, bo góry w Ladakh są piękne i można się po nich poruszać bez zezwolenia (poza kilkoma wyjątkami) i bez przewodnika. (więcej…)

Azja, Podróże Droga z Leh do Kaszmiru

0 Comments

Po dłuższym okresie niepisania na blogu postanowiłem dokończyć nieco opis wyjazdu do Indii i dodać nieco opisów. Tym bardziej, że niebawem czeka mnie kolejny wypad do Azji (o czym postaram się napisać na blogu).
Wybierając się do Ladakh należy się zastanowić nad sposobem dotarcia do Leh i drogą powrotną. Generalnie opcje są dwie: lądem lub samolotem. My wybraliśmy w obie strony drogę lądową, która jest o wiele bardziej atrakcyjna (o ile ma się czas). Ze względu na porę wyjazdu, nasza powrotna droga wiodła przez Kaszmir. Nie obyło się przy tym bez przygód, które krótko opiszę. (więcej…)

Azja, Podróże Zwiedzanie Ladakh

0 Comments

W poprzednim wpisie opisałem drogę do Leh, które jest stolicą Ladakh. W tym mógłbym się skoncentrować na samym Leh, chociaż pomyślałem że lepiej rozszerzyć temat i opisać Ladakh. Wiele ogólnych informacji już podałem. Do Leh, które leży na wysokości około 3500 metrów n.p.m., dotarliśmy mając za sobą drogę przez wysokie przełęcze. Dlatego organizm mógł się lepiej zaaklimatyzować niż gdybyśmy wybrali drogę lotniczą. Pierwsze wrażenie miasta było bardzo pozytywne. Przede wszystkim jest ono otoczone górami i mamy tu piękne widoki na ośnieżone szczyty. (więcej…)

Azja, Podróże Droga z Manali do Leh

2 Comments

Jak już wspomniałem w poprzednim wpisie, Ladakh jest miejscem które chciałbym szerzej opisać na swojej stronie. Nie jest to atrakcja turystyczna, która bije szczyty popularności wśród osób wybierających się do Indii, ale na pewno miejsce które powinno przyciągnąć każdego kogo interesuje buddyzm, Tybet czy generalnie wschodnie klimaty. Jego mniejsza popularność wynika tylko i wyłącznie z tego że Indie są ogromnym krajem i większość osób wybiera rozreklamowane atrakcje w stylu Tadż Mahal. Poza tym nie jest to miejsce dla każdego. Miejscowości położone są na wysokościach od 3000 do nawet 4000 metrów i nie każdy to lubi.
Ladakh jest tego typu rejonem Indii, o którym można powiedzieć że jest mało indyjski. Kultura i ludzie tam mieszkający bardziej pasują do Tybetu. Odwiedzając Ladakh mamy wrażenie jak byśmy się znajdowali w Tybecie. Podobny styl, podobne krajobrazy i ta sama religia. Jest to najbardziej wysunięty na zachód fragment Wyżyny Tybetańskiej zamieszkały przez etnicznych Tybetańczyków. Dlatego każdy kto marzy o Tybecie i  komu nie podoba się oferowany przez władze chińskie styl zwiedzania Tybetu (z nieodłącznym ‘opiekunem’), powinien wybrać się do Ladakh. (więcej…)

Azja, Podróże Indie 2010

4 Comments

Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu na stronie. Częściowo ta przerwa wynikała z przygotowań do wyjazdu do Indii, w których spędziłem trzy tygodnie. Przygotowań nie tylko w sensie zakupów, załatwiania wiz, szczepień i tego typu rzeczy, ale też przygotowań polegających na krótkich wyjazdach w góry. Takich wyjść w góry zaliczyłem w sumie siedem (z czego 6 w Tatry Wysokie i Zachodnie). Niektóre miały na celu nabranie nieco kondycji, a inne sprawdzenie zakupionego sprzętu (chociażby butów Meindl Engadin, z których jestem bardzo zadowolony). Jednym z głównych celów wyjazdu miał być krótki trekking w najwyższych górach świata – Himalajach. Cel ten został tylko częściowo osiągnięty, na co złożyły się dwa czynniki: zmiana trasy, co zaowocowało zmianą warunków pogodowych, oraz problem z obuwiem towarzysza mojej podróży. No ale zacznijmy od początku. (więcej…)