Archive for the ‘Podróże’ Category

Azja, Podróże Wąwóz Skaczącego Tygrysa

0 Comments

Czas na opis mojego pobytu w chińskich górach. Gdziekolwiek by nie były, jakie by nie były, góry zawsze są piękne. Jak śpiewał najbardziej lubiany przeze mnie bard, Wołodia Wysocki, piękniejsze od gór mogą być tylko góry na których jeszcze nas nie było. Wąwóz Skaczącego Tygrysa (ang. Tiger Leaping Gorge), z tego co słyszałem, to najbardziej popularne miejsce w Chinach dla osób lubiących poszwendać się po górach. Co dziwne, nawet w takim miejscu osoba dźwigająca plecak wzbudza zainteresowanie. Ale zacznijmy od początku. (więcej…)

Azja, Podróże Shangri La

0 Comments

Na samym początku wspomniałem od dwóch dodatkowych książkach. Jedna pojawiła się w poprzednim wpisie („Forgotten Kingdom”), więc czas na drugą pozycję którą warto przeczytać. Nieprzypadkowo dopiero teraz ją wymieniam, bowiem jej akcja dzieje się w samym Szangri La (Shangri La, ale ja stosuję tę nazwę wymiennie z polską nazwą Szangri La) . Chodzi o książkę Jamesa Hiltona „Zaginiony horyzont”, która ukazała się w 1933 roku. Bohaterem głównym powieści jest Conway, który razem z trzema innymi współtowarzyszami podróży trafia do Szangri La. To miejsce to istny raj na ziemi, kraina szczęścia i harmonii nawiązująca do legendarnej Śambhali (dla Tybetańczyków kraina szczęścia). Jej mieszkańcy cieszą się niczym niezmąconym życiem z dala od trosk współczesnej cywilizacji. Nie będę tu zdradzał całej fabuły, ale dodam jedną ważną rzecz. Jest to książka z gatunku fantastyki, bowiem opisuje rzeczy i miejsca nierealne i nieistniejące. Włącznie z miejscowością Szangri La. Jak więc to się stało, że w Chinach istnieje taka miejscowość i jest ona kojarzona z książką? (więcej…)

Azja, Podróże Lijiang – chińskie Zakopane

0 Comments

Opisałem już co było celem mojego ostatniego wyjazdu, więc czas na nieco więcej szczegółów. Na początek krótki opis i parę zdjęć Lijiang, o którym można powiedzieć że jest jakby odpowiednikiem naszego Zakopanego. Była to pierwsza miejscowość, w której się na dłużej zatrzymałem. Wcześniej miałem za sobą dość długą podróż. Oprócz wielogodzinnych przelotów, dwa razy po 12 godzin oczekiwania na lotniskach w Moskwie i Szanghaju, a potem całonocną jazdę pociągiem z Kunming do Lijiang. No właśnie. Przewodnik Lonely Planet, który wykorzystałem planując wyjazd, podawał że do Lijiang można dojechać z Kunming autobusem w około 12 godzin. O kolei ani słowa, bo jeszcze przed czterema laty połączenia najwidoczniej nie było. Stąd też mając za sobą trzy przeloty chciałem zatrzymać się się na jedną noc w stolicy Junnanu. (więcej…)

Azja, Podróże Junnan – stolica herbaty i kraj wielu nacji

6 Comments

Tak jak wspomniałem w poprzednim wpisie, Junnan to prowincja, którą poleca się turystom chcącym poznać różne oblicza Chin. Jest to najbardziej zróżnicowana prowincja, głownie dlatego że ludność Han (Chińczycy) stanowi tylko niewiele ponad połowę mieszkańców. Reszta to mniejszości narodowe, których jest tu bez liku. Odwiedziłem miejsca związane z kilkoma z nich, a głównie  Tybetańczykami , Naxi, Yi oraz Bai. Dlatego nawet jak ktoś coś umie powiedzieć po mandaryńsku (urzędowy język w Chinach) kilka słów, to w Junnanie może mieć problemy z porozumieniem.

Zróżnicowanie kulturowe Junnanu jest ogromne i dzięki temu mamy możliwość zobaczenia wielu różnych strojów ludowych, usłyszenia różnych języków i spróbowania różnych dań
(co ciekawe nawet takich jak „kociołek mongolski”, który nie ma nic wspólnego z Junnanem, choć jest popularny w Chinach). Miałem to szczęście, że będąc w Dali trafiłem na festiwal ludzi Bai (nie to było powodem dla którego tam dłużej zabawiłem, ale wszystko się wyjaśni z czasem). Poniżej zamieszczam dwa zdjęcia. Na pierwszym (w czerwonej kolorystyce) widać strój ludowy typowy dla mniejszości Bai. (więcej…)

Azja, Podróże W kraju smoka – Chiny 2011

0 Comments

Ci ze znajomych, z którymi rzadziej mam okazje się spotkać, a którzy czytali ostatnie wpisy i nie wiedzą w którym momencie powstał ostatni z nich, mogą być nieco zaskoczeni faktem że pisząc o moim październikowym wyjeździe do Indii mam za sobą (wróciłem dwa tygodnie temu) kolejny wyjazd do Azji. Po raz kolejny zdecydowałem się odwiedzić Państwo Środka (po chińsku: Zhong Guo). Tym razem koncentrując się na jednej tylko prowincji – Junnanie. Całość zaplanowałem na trzy tygodnie pobytu na miejscu i choć jeszcze przed wyjazdem miałem nadzieję, że pozwoli mi to zwiedzić większość Junnanu, to jak to zwykle bywa niekoniecznie na wszystko starczyło czasu. (więcej…)