Europa, Podróże Na szlaku w Tatrach

0 Comments

Mam za sobą kolejny, piąty już w tym roku, weekendowy wyjazd w polskie Tatry. To, co sobie na tym wyjeździe założyłem (wejście na Rysy) zostało osiągnięte i to przy bardzo dobrej pogodzie. Postanowiłem opisać dwie z tras które odwiedziłem w tym roku, a przy tym dodać trochę opisów z kroniki TOPRu aby ostudzić nieco zapały osób wybierających się w Tatry jak gdyby to było przejście miejską promenadą. Pojawiające się tu cytaty pochodzą bezpośrednio ze strony Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i mają na celu uświadomienie niektórym osobom, że góry to nie tylko piękne widoki i że wyjście w wysokie partie gór wymaga przygotowania oraz odpowiedniego stroju. Read the rest of this entry »

Azja, Podróże Pobyt w świątyni Wuwei

0 Comments

Już w pierwszym wpisie o wyjeździe do Chin zasygnalizowałem, że był pewien nieplanowany element mojego wyjazdu. Czas na krótki opis miejsca do którego trafiłem po zwiedzeniu wcześniej opisanych miejsc. Chronologicznie nieco przeskoczę w czasie, bowiem po drodze z Wąwozu Skaczącego Tygrysa zatrzymałem się w JianChuan i Shaxi. Szczególnie Shaxi zasługuje na szerszy opis, choć w tym momencie zdecydowałem się opisać miejsce niedaleko Dali – Wu Wei Si. Słowo ‘Si’ oznacza w języku chińskim buddyjską świątynię , a ‘Wu Wei’ odnosi się do jednej z podstawowych zasad taoizmu. Zainteresowanych odsyłam do Wikipedii. Read the rest of this entry »

Ogólne Film ‘Yip Man’

6 Comments

Zdecydowanie mało uwagi poświęca się w Polsce filmom ze Wschodu. Choć jest u nas pod tym względem o niebo lepiej niż w USA, gdzie trudno w kinach zobaczyć coś innego niż amerykańskie filmy produkowane niczym na taśmie produkcyjnej. Często (choć nie zawsze) są to oklepane scenariusze, motywy i odgrzewanie starych kotletów (chociażby takich jak na przykład „Robin Hood”… ile jeszcze tych starych kotletów nam zaserwują?). Jak nie odgrzewany kotlet, to kolejny rekord dotyczący budżetu i dodatkowe bajery techniczne. Odejmując efekty 3D czym tak naprawdę może zachwycić taki „Avatar” będący historyjką dla nastolatków, którzy kiedyś dla odmiany oglądali filmy w stylu „Never ending story„. No ale nie o tym miałem pisać. Poza tym każdy ma swój gust i generalnie nie o arcydziełach kina chcę dziś napisać. Chciałem krótko opisać trzy filmy, które biorąc pod uwagę wykonanie zasługują na uwagę. Oczywiście jako dobry film rozrywkowy, bo nie mówimy tu o arcydziele z gatunku filmów Kurosawy.  W chwili gdy film „Yip Man” wchodził na ekrany (na świecie), największy polski portal filmowy – Filmweb nawet nie podawał skróconego opisu filmu, pomimo iż ponad tysiąc użytkowników serwisu dało mu wówczas średnią ocenę 8,7 (w chwili gdy piszę te słowa jest 8,2). To nie mało. Mimo to w Polsce film nie doczekał się premiery kinowej. Szkoda. Chcąc zapełnić tę lukę postanowiłem opisać krótko ten film i zachęcić do jego obejrzenia . Tym bardziej, że tematyka filmu jest mi dość bliska. Dodatkowo jest szczególna okazja, ponieważ w kioskach pojawiła się kolekcja filmów azjatyckich i wydawca serii zapowiada wydanie tego filmu na DVD w cenie kilkunastu złotych. Ma się on pojawić na dniach. Do tej pory w serii ukazały się „Wielki Szef”, „Król Smoków” i „Wojownicy Ninja. Tajemnica dwóch mieczy”. Read the rest of this entry »

Azja, Podróże Wąwóz Skaczącego Tygrysa

0 Comments

Czas na opis mojego pobytu w chińskich górach. Gdziekolwiek by nie były, jakie by nie były, góry zawsze są piękne. Jak śpiewał najbardziej lubiany przeze mnie bard, Wołodia Wysocki, piękniejsze od gór mogą być tylko góry na których jeszcze nas nie było. Wąwóz Skaczącego Tygrysa (ang. Tiger Leaping Gorge), z tego co słyszałem, to najbardziej popularne miejsce w Chinach dla osób lubiących poszwendać się po górach. Co dziwne, nawet w takim miejscu osoba dźwigająca plecak wzbudza zainteresowanie. Ale zacznijmy od początku. Read the rest of this entry »

Azja, Podróże Shangri La

0 Comments

Na samym początku wspomniałem od dwóch dodatkowych książkach. Jedna pojawiła się w poprzednim wpisie („Forgotten Kingdom”), więc czas na drugą pozycję którą warto przeczytać. Nieprzypadkowo dopiero teraz ją wymieniam, bowiem jej akcja dzieje się w samym Szangri La (Shangri La, ale ja stosuję tę nazwę wymiennie z polską nazwą Szangri La) . Chodzi o książkę Jamesa Hiltona „Zaginiony horyzont”, która ukazała się w 1933 roku. Bohaterem głównym powieści jest Conway, który razem z trzema innymi współtowarzyszami podróży trafia do Szangri La. To miejsce to istny raj na ziemi, kraina szczęścia i harmonii nawiązująca do legendarnej Śambhali (dla Tybetańczyków kraina szczęścia). Jej mieszkańcy cieszą się niczym niezmąconym życiem z dala od trosk współczesnej cywilizacji. Nie będę tu zdradzał całej fabuły, ale dodam jedną ważną rzecz. Jest to książka z gatunku fantastyki, bowiem opisuje rzeczy i miejsca nierealne i nieistniejące. Włącznie z miejscowością Szangri La. Jak więc to się stało, że w Chinach istnieje taka miejscowość i jest ona kojarzona z książką? Read the rest of this entry »